Najprościej i najszybciej możemy zrobić wędzarnię z pustej drewnianej beczki (piszę drewnianej bo jest lepsza od metalowej ponieważ drewno jest dobrym izolatorem i lepiej trzyma temperaturę wewnątrz) lub jeżeli nie mamy beczki to zbijamy niewielką skrzynkę z paru desek i tez się nada. W górnej części mocujemy parę prętów metalowych do zawieszania haków (nie za gęsto bo są później problemy z wkładaniem zwłaszcza większych szynek) a na spodzie dobrze jest umocować jakąkolwiek siatkę metalową(w razie gdyby się coś ześlizgnęło z haka).
Tak przygotowaną beczkę (skrzynkę) stawiamy na wcześniej przygotowanym kanale doprowadzającym dym z paleniska. Nie chcę nikomu narzucać własnych pomysłów na zbudowanie paleniska i kanału dymnego , bo wiem z doświadczenia , że najwięcej przyjemności mamy gdy sami coś zrobimy . Podpowiadam tylko, że kanał dymny powinien mieć co najmniej 1,5 do 2 m długości i biec lekko pod górę , żeby był lepszy ciąg dymu.
Górny otwór wędzarni przykrywamy podczas wędzenia drewnianą, niezbyt szczelną pokrywą , albo workiem jutowym tak żeby dym miał swobodny przepływ. Kiedy już posmakujecie wędlin z tak prostej wędzarni i spodoba się Wam bawić dalej w domowe wędzenie to podpowiem jak wykorzystać dym z pieca kuchennego czy z centralnego ogrzewania i zbudować wędzarnię w domu i wędzić również zimową porą nie wychodząc na zewnątrz.