Ja swoje wędzonki parzę tak jakbym gotował rosół. Wrzucam do wody parę listków laurowych,pięć ziarenek ziela angielskiego trzy ząbki czosnku jedną marchewkę , jedną pietruszkę i listek  selera i to wszystko stawiam na ogień. Jak woda zaczyna się gotować zmniejszam temperaturę , wkładam uwędzoną szynkę, boczek lub baleron i zaczynam parzenie. Parzę w zależności od wielkości szynki około 1 godziny na 1 kg szynki, pilnując , żeby woda nie wrzała ( powinna mieć około 80 stopni Celsjusza ) . Po tym czasie wyjmuję z garnka i zanurzam na chwilę w zimnej wodzie, żeby ją zahartować. Następnie wieszam w chłodnym miejscu, żeby obeschła. Po wystygnięciu proszę przekroić i spróbować. Pięknie pachnie??? Jest smaczna??? Na pewno tak!!! Sami więc przekonaliście się, że to nic takiego , a uczta dla podniebienia wspaniała!!! Życzę przyjemnego i udanego spędzania czasu przy produkcji wędzonek  :-)